•  

    Jeśli zastanawiasz się, jak wygląda cała procedura odczytu licznika Enea, ten artykuł jest właśnie dla Ciebie. Możesz być pewny, że wykonanie takiego odczytu to nic trudnego. Jeśli masz jakieś obawy, w tym tekście pokażemy Ci, że to bardzo proste. 

    Wystarczy tylko kilka chwil, aby przeprowadzić całą czynność. Aby spełnić oczekiwania klientów i usprawnić cały proces, istnieje opcja, aby odczyt licznika Enea przeprowadzić online, za pomocą witryny internetowej. Jeśli jesteś zabiegany i wciąż nie masz czasu, takie rozwiązanie będzie dla Ciebie idealne.

    Jak przeprowadzić odczyt licznika Enea?

    Prawidłowe wykonanie tej procedury wymaga od Ciebie wiedzy o kilku podstawowych kwestiach dotyczących energii elektrycznej. 
    Przede wszystkim musisz wiedzieć, że stan licznika jest mierzony w kilowatogodzinach. Podając swojemu dostawcy ilość zużytej przez Ciebie, nie musisz martwić się o kwestie ułamkowe. Podawaj tutaj zawsze pełne liczby.

    Jaki licznik masz w swoim domu?

    W zależności od tego jaki rodzaj licznika posiadasz, sposób odczytywania danych może się różnić. Na tradycyjnych urządzeniach z łatwością odczytasz liczbę. Pamiętaj, że zera na początku nie mają żadnego znaczenia i możesz je śmiało pominąć.
    Na nowoczesnych elektronicznych urządzeniach znajdują się oznaczenia, które mogą wprowadzić Cię w konsternację. Wyjaśniamy co oznaczają kolejne znaki. 
    Oznaczenie E symbolizuje ogólne zużycie prądu, EA ilość energii wykorzystanej w I strefie (dziennej), natomiast EB jest natomiast oznaczeniem typowym dla II strefy (nocnej i weekendowej). Kiedy masz już te informacje, sprawdzenie stanu licznika zajmie Ci już tylko chwilkę.

    3 proste kroki

    Jako posiadacz takiego urządzenia, musisz zdawać sobie sprawę z tego, jaki licznik masz zainstalowany w swoim domu. Korzystasz z opcji - licznika jedno- lub dwustrefowego.
    Wpisz wszystkie potrzebne dane. Podaj swoje imię i nazwisko oraz dane konieczne do zidentyfikowania Twojej osoby jako naszego klienta. 
    Wpisz odczyt z licznika - podaj datę dokonania odczytu licznika Enea oraz liczbę jaką wskazuje i… Gotowe!

    Jak widzisz, proces odczytu licznika nie zajmuje dużo czasu. Kiedy już kilkakrotnie dokonasz tej procedury, zobaczysz, że nie przysparza Ci żadnej trudności. 

  • Czym skorupka za młodu nasiąknie, czyli jak uczyć dzieci gospodarności.

    Dzieci uczą się znacznie chętniej i szybciej, niż ludzie dorośli – dotyczy to także trudnej sztuki oszczędzania. Niestety, Polacy wciąż mają tendencję do odsuwania pociech od spraw związanych z domowym budżetem, takich jak robienie zakupów, odczyt licznika czy wyprawy do banku. Taka postawa nie ułatwia młodemu pokoleniu wejścia w dorosłość i odpowiedniego zarządzania pieniędzmi. Poznaj sprawdzone sposoby na to, jak nauczyć maluchy oszczędzania!

    Niech temat pieniędzy nie stanowi tabu
    Przede wszystkim o pieniądzach – tak samo jak o innych sprawach domowych i rodzinnych – powinniście rozmawiać całą rodziną, nie wyłączając z tego dzieci. Taka otwarta postawa rodziców to dla dzieci czytelny znak, że zarabianie i wydawanie pieniędzy jest czymś naturalnym i ważnym, a one także są odpowiedzialne za domowy budżet. Oczywiście, ilość informacji dostosujcie do wieku i możliwości poznawczych dziecka – trzylatek nie zrozumie przecież, czym jest hipoteka. Żelazną zasadą jest to, aby nie straszyć dzieci komornikiem czy „wszechobecną drożyzną” – malec powinien uczyć się podstaw domowej ekonomii w przyjaznej atmosferze. Pozostawajcie jednak otwarci na każde pytanie malucha – czasami dziecięca bystrość umysłu może być dla rodziców nie lada zaskoczeniem!

    Dawaj pociechom kieszonkowe
    To zdecydowanie jedna z najlepszych metod na nauczenie dziecka odpowiedzialności za wydawane pieniądze oraz zapoznanie go z ideą oszczędzania. Wyznaczcie kwotę, jaką raz w tygodniu (w przypadku starszych dzieci – raz w miesiącu) będziecie dawać dziecku na jego drobne wydatki i przyjemności. Kwota powinna być na tyle niewysoka, by nie zrujnowała Was finansowo, ale jednocześnie dziecko powinno móc kupić za te pieniądze coś, o czym marzy. Zachęcajcie też latorośl do odkładania kieszonkowego – to świetna lekcja tego, że nie zawsze stać nas na wszystko od razu. Na niektóre rzeczy po prostu musimy poczekać. Dziecko, które oszczędza, uczy się także nie podejmować pochopnych decyzji, co jest szczególnie ważne w dobie wszechobecnych reklam adresowanych do dzieci.

    Pobawcie się w udzielanie kredytu
    Mam dla Ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Zła jest taka, że prawdopodobnie Twoje dziecko w swoim życiu będzie musiało wziąć kredyt i regularnie go spłacać – mieszkanie i nowy samochód to dobra, na które niewiele osób stać „ot tak”. Dobra wiadomość: do życia z kredytem dziecko można odpowiednio wcześniej przygotować. Opowiedzmy maluchowi o tym, po co ludzie pożyczają z banku pieniądze i pobawmy się z nim w udzielanie pożyczki – na przykład używając w tym celu zabawkowych, papierowych pieniędzy. Starszemu dziecku można pokazać już rodzaje kredytów i oferty kredytowe, a następnie wytłumaczyć mu, w jaki sposób powinno się podjąć decyzję o wzięciu pożyczki. 

    Zróbcie z odczytu licznika rodzinny rytuał
    ​Dziecko powinno być świadome tego, że każda rodzina raz na jakiś czas opłaca rachunki. Samo słowo „opłaty miesięczne” mogą jednak dla malucha brzmieć nieco zbyt enigmatycznie – postaraj się więc, aby Twoje dziecko uczestniczyło w odczycie licznika, sprawdzaniu, jaką wartość pokazuje licznik wody oraz wiedziało, kiedy wymieniacie butlę z gazem. Latorośl, która opanowała już sztukę czytania, może także przyjąć na siebie „odpowiedzialność” przypominania o niektórych sprawach związanych z płatnościami – aby ułatwić mu zadanie, możecie na przykład wywiesić na lodówce karteczki samoprzylepne z napisami „przegląd auta”, „opłata za gaz” czy „ odczyt licznika”.  Jak w 3 prostych krokach prawidłowo odczytac licznik pisaliśmy w artykule: Odczyt licznika Enea - nie taki straszny jak go malują!

    Zwizualizuj dziecku koszty utrzymania domu
    Małym dzieciom trudno jest wyobrazić sobie kwoty, jakie co miesiąc dorośli muszą wydawać na utrzymanie – czasami brzęczący bilon wydaje im się więcej wart, niż pieniądze papierowe. Aby ułatwić dziecku zrozumienie rzędów wielkości różnych kwot, przygotuj różne piłki albo narysuj mu obrazek, który uwidoczni, ile mniej więcej kosztuje samochód, ile trzeba co miesiąc zapłacić za wodę, a ile wydajemy na jedzenie czy przyjemności. Początkowo takie porównania mogą się dziecku wydawać skomplikowane, ale po jakimś czasie na pewno zrozumie ono wartość pieniądza. Ucząc dziecko, jakie są przybliżone ceny poszczególnych rodzajów produktów, chronisz je także przed nieuczciwością ze strony osób, które potrafią wykorzystać dziecięcą nieświadomość i naiwność.

    Zostańcie łowcami promocji
    ​Kiedy Twoja pociecha zrozumie już, że każdy produkt, którego używamy, ma swoją cenę, możesz nauczyć ją poszukiwania tańszych zamienników. Dzieci na ogół lubią zabawy, które wymagają szybkości i spostrzegawczości – zabierz więc malca do supermarketu i poproś o znalezienie najtańszego soku, chleba albo szamponu. Dobrym pomysłem jest również wspólne przeglądanie gazetek promocyjnych z różnych sklepów i podejmowanie razem z dzieckiem decyzji, co kupić. Kiedy już wybierzecie się na zakupy, dziecko będzie z przyjemnością szukało produktów, które znalazły się na Waszej liście!

    Świat dziecka jest inny niż ten, w którym żyją dorośli – jest w nim obecna magia i zaskoczenie rzeczywistością. Jeśli tylko pomożesz swojemu potomkowi, świat płacenia rachunków i kredytów będzie dla niego ciekawym przeżyciem!

  • Kiedy ktoś decyduje się na oszczędzanie, przeważnie stara się kupować tańsze produkty spożywcze, mniej podróżować, unikać nocy w pubach oraz zmniejszyć swoje comiesięczne rachunki. Opłaty za prąd, wodę czy gaz rosną jednak z roku na rok – na szczęście jednak możliwe jest poradzenie sobie z tym problemem. Poznaj „triki” umożliwiające ekonomiczne korzystanie z energii elektrycznej Tauron!

    Energia elektryczna Tauron – jak korzystać mądrze

    Przede wszystkim, aby obniżyć swoje rachunki za prąd, warto na spokojnie zastanowić się, czy jest w naszym domu pomieszczenie, które jest wyjątkowo „prądożerne” – w przypadku wielu polskich gospodarstw domowych jest to kuchnia. Przyczyna jest dość prozaiczna – przygotowywanie posiłków wiąże się z użytkowaniem wielu urządzeń, które podczas swojej pracy zużywają wiele energii elektrycznej. Jeśli zatem chcesz zaoszczędzić pieniądze, zastanów się, czy nie warto wymienić blendera lub lodówki na energooszczędną – czasami taki wydatek zwraca się już po kilku miesiącach! Choć może się to wydawać trudne – z niektórych urządzeń można zrezygnować całkowicie. Przykładowo, zastąpienie czajnika elektrycznego gazowym może przyczynić się do zaoszczędzenia nawet kilkudziesięciu złotych na rachunkach! Zastanów się tez nad swoimi codziennymi nawykami i przyzwyczajeniami – energia elektryczna często bywa przez nas bezsensownie marnowana. Chociaż od dzieciństwa mówi się nam, aby wyłączać światło w pokoju, w którym aktualnie nie przebywamy, nie zostawiać włączonego telewizora czy laptopa, to bądźmy szczerzy – mało kto z nas o tym pamięta i stosuje te „zalecenia” na co dzień. Tymczasem, już po paru miesiącach „pilnowania się”, możemy stać się znacznie zamożniejsi!

    Wyprzedź swoje rachunki

    Coraz bardziej popularnym sposobem na oszczędzanie jest rezygnacja ze zwykłego licznika prądu i zastąpienie go licznikiem przedpłatowym. Kiedyś urządzenie to montowano przede wszystkim w domach osób, które „systematycznie” zalegały z opłatami za energię – parę lat później okazało się jednak, że takie rozwiązanie posiada szereg zalet, z niższymi rachunkami za prąd na czele. Zasada działania takiego licznika jest bardzo prosta: po zamontowaniu, doładowujemy go za określoną sumę pieniędzy – jest to więc podobny sposób uiszczania opłaty, co doładowywanie telefonu komórkowego na kartę. Dzięki temu możliwa jest pełna kontrola nad ilością zużywanej energii – wiemy z wyprzedzeniem, jaką kwotę przeznaczamy na prąd. Osoby, które posiadają takie liczniki i korzystają z energii elektrycznej Tauron, mówią także, że licznik umożliwia im „przyjrzenie się” temu, który sprzęt zużywa najwięcej prądu – sprzyja to racjonalnemu korzystaniu z energii. Wysokość rachunku nigdy nie jest dla nich zaskoczeniem, a licznik można doładować o dowolnej porze dnia i nocy – można to zrobić chociażby przez stronę mojedoladowania.pl. Nie spotka nas zatem sytuacja, którą straszą przeciwnicy liczników przedpłatowych – nie zostaniemy odcięci od prądu. No, chyba że sami zdecydujemy, że przez jakiś czas chcemy zaprzestać z jej kupowania, co czasami robią na przykład właściciele domków letniskowych. 

    Sęk tkwi w płatnościach

    Bardzo wielu Polaków wciąż ma pewien problem z terminowością płacenia comiesięcznych rachunków. Psycholodzy twierdzą, że odwlekamy tę chwilę, gdyż bez wątpienia nie należy ona do przyjemnych – jeśli już wydajemy pieniądze, to chcemy kupować za nie „realne” dobra, zaś płacenie rachunków wydaje się być czymś pozbawionym sensu, nieuchwytnym, zbędnym. Rok 2017 jest także – niestety! – rokiem podwyżek. Za wodę, gaz czy energię elektryczną większość z nas będzie musiała zapłacić zdecydowanie więcej. Kiedy dodamy do tego odsetki z tytułu nieopłaconych na czas rachunków, kwota może naprawdę zwalić nas z nóg… Warto zatem dołożyć wszelkich starań, aby płacenie rachunków było możliwie jak najmniej uciążliwe, a wręcz… nieodczuwalne. Wyróbmy więc w sobie nawyk płacenia rachunków przez Internet – wówczas rachunki za energię elektryczną Tauron, wodę albo gaz będziemy mogli opłacić bez wychodzenia z domu. Jeśli wynajmujemy mieszkanie i opłacamy miesięczny czynsz, możemy także zdecydować się na ustawienie przelewu stałego, dzięki czemu nigdy nie będziemy musieli tłumaczyć się poirytowanemu właścicielowi lokalu, dlaczego jeszcze nie otrzymał swojej należności! Nawet w sytuacji, kiedy nasz domowy budżet „nie domaga”, nie zwlekajmy z płaceniem rachunków. One i tak, prędzej czy później, nas „dopadną”, wraz z odsetkami. Zdecydowanie lepiej jest zrezygnować z jakiejś drobnej przyjemności i opłacić rachunki we właściwym czasie, niż pluć sobie w brodę z powodu własnego zaniechania! Z drugiej strony, jeśli do tej pory terminowość nie była naszą mocną stroną, możemy przygotować dla siebie „nagrody” za każdy miesiąc, w którym opłaciliśmy rachunki w terminie – nasz mózg uwielbia przecież, gdy stymulujemy jego ośrodek nagrody!  Oszczędzanie energii elektrycznej Tauron oraz innych surowców to nie tylko kwestia pieniędzy, ale także dbałości o środowisko i krajobraz. Dodatkowo, oszczędny tryb życia wcale nie musi wiązać się z ascezą, lecz raczej z rozsądnym użytkowaniem sprzętów domowych. Spróbuj zrezygnować z rozrzutności, a naprawdę szybko zauważysz różnicę!