• Ile prądu zużywają Polacy?

    Coraz wyższe temperatury sprawiają, że zapotrzebowanie na prąd wzrasta. Wbrew pozorom dotyczy to także Polski. Okazuje się nawet, że tego lata pobiliśmy rekord zapotrzebowania energetycznego. Ile prądu zużywają Polacy? Czy wiąże się to z jakimś ryzykiem?


    Zapotrzebowanie i import najwyższe w historii

    W 2018 roku zużycie energii elektrycznej w Polsce wzrosło o ok. 2 proc. i osiągnęło najwyższy odnotowany poziom w historii, czyli niemal 171 TWh. Są to dane podane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne i niestety nie napawają optymizmem.

    Specjaliści zauważają także, że wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na prąd wzrasta ilość importowanej energii. W zeszłym roku import netto osiągnął poziom 5,7 TWh, czyli najwyższy poziom w historii. Co ciekawe, ostatni rekord był zanotowany… trzydzieści lat temu! Wynosił 4,6 TWh i aż do 2018 roku nie został pobity.

    Ta sytuacja nie dotyczy tylko Polski. Światowe zużycie energii rośnie w ogromnym tempie. W 2018 r. wzrosło niemal dwukrotnie szybciej niż średnie tempo zanotowane od 2010 roku. W sumie zapotrzebowanie na energię elektryczną na świecie wzrosło o 4 proc. w ubiegłym roku.

    Dlaczego zapotrzebowanie na prąd rośnie?

    Jest kilka czynników, które zwiększają światowe zapotrzebowanie na prąd. Wśród nich 2 są najważniejsze.

    Wzrost gospodarczy – wiele państw, w tym Polska, znajduje się w bardzo dobrej sytuacji gospodarczej. Jeśli chodzi o Polskę wzrost PKB ciągle zadziwia i jest wyższy wskaźnika u naszych sąsiadów. Rozwój gospodarczy wiąże się jednak z większym zapotrzebowaniem na energię.
    Zmiany klimatu – duże wahania temperatur i niecodzienne zjawiska klimatyczne sprawiają, że wzrasta zarówno zapotrzebowanie na ogrzewanie, jak i na chłodzenie. Nie bez powodu rekordy zapotrzebowania w Polsce padają latem, gdy klimatyzacja działa w pełni.

    Czy grozi nam blackout?

    Efektywność energetyczna w Polsce pozostawia wiele do życzenia, o czym pisaliśmy w artykule o inteligentnych sieciach energetycznych. Nie oznacza to jednak, że rosnące zapotrzebowanie na energię jest dużym problemem. Chociaż latem 2015 roku doszło do blackoutu w naszym kraju, ryzyko powtórzenia takiej sytuacji jest relatywnie niskie. Ewentualna awaria z pewnością nie będzie tak wielka jak ta, do której doszło w Argentynie (więcej przeczytasz o tym tutaj). Możemy być zatem spokojni? Niekoniecznie.

    Zmiany klimatyczne będą postępować, jeśli największe siły świata nie zmienią swojego podejścia do skutków globalnego ocieplenia. Dotyczy to również Polski, która w dużej mierze opiera swoją gospodarkę na wydobyciu węgla. Bagatelizowanie zmian klimatycznych i przyczynianie się do wzrostu emisji CO2 skutkuje m.in. większym zapotrzebowaniem na energię elektryczną. Blackout nie jest nam jeszcze straszny, ale w przyszłości będziemy zużywać jeszcze więcej energii elektrycznej, jeśli tendencja nie ulegnie zmianie.