• Czym skorupka za młodu nasiąknie, czyli jak uczyć dzieci gospodarności.

    Dzieci uczą się znacznie chętniej i szybciej, niż ludzie dorośli – dotyczy to także trudnej sztuki oszczędzania. Niestety, Polacy wciąż mają tendencję do odsuwania pociech od spraw związanych z domowym budżetem, takich jak robienie zakupów, odczyt licznika czy wyprawy do banku. Taka postawa nie ułatwia młodemu pokoleniu wejścia w dorosłość i odpowiedniego zarządzania pieniędzmi. Poznaj sprawdzone sposoby na to, jak nauczyć maluchy oszczędzania!

    Niech temat pieniędzy nie stanowi tabu
    Przede wszystkim o pieniądzach – tak samo jak o innych sprawach domowych i rodzinnych – powinniście rozmawiać całą rodziną, nie wyłączając z tego dzieci. Taka otwarta postawa rodziców to dla dzieci czytelny znak, że zarabianie i wydawanie pieniędzy jest czymś naturalnym i ważnym, a one także są odpowiedzialne za domowy budżet. Oczywiście, ilość informacji dostosujcie do wieku i możliwości poznawczych dziecka – trzylatek nie zrozumie przecież, czym jest hipoteka. Żelazną zasadą jest to, aby nie straszyć dzieci komornikiem czy „wszechobecną drożyzną” – malec powinien uczyć się podstaw domowej ekonomii w przyjaznej atmosferze. Pozostawajcie jednak otwarci na każde pytanie malucha – czasami dziecięca bystrość umysłu może być dla rodziców nie lada zaskoczeniem!

    Dawaj pociechom kieszonkowe
    To zdecydowanie jedna z najlepszych metod na nauczenie dziecka odpowiedzialności za wydawane pieniądze oraz zapoznanie go z ideą oszczędzania. Wyznaczcie kwotę, jaką raz w tygodniu (w przypadku starszych dzieci – raz w miesiącu) będziecie dawać dziecku na jego drobne wydatki i przyjemności. Kwota powinna być na tyle niewysoka, by nie zrujnowała Was finansowo, ale jednocześnie dziecko powinno móc kupić za te pieniądze coś, o czym marzy. Zachęcajcie też latorośl do odkładania kieszonkowego – to świetna lekcja tego, że nie zawsze stać nas na wszystko od razu. Na niektóre rzeczy po prostu musimy poczekać. Dziecko, które oszczędza, uczy się także nie podejmować pochopnych decyzji, co jest szczególnie ważne w dobie wszechobecnych reklam adresowanych do dzieci.

    Pobawcie się w udzielanie kredytu
    Mam dla Ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Zła jest taka, że prawdopodobnie Twoje dziecko w swoim życiu będzie musiało wziąć kredyt i regularnie go spłacać – mieszkanie i nowy samochód to dobra, na które niewiele osób stać „ot tak”. Dobra wiadomość: do życia z kredytem dziecko można odpowiednio wcześniej przygotować. Opowiedzmy maluchowi o tym, po co ludzie pożyczają z banku pieniądze i pobawmy się z nim w udzielanie pożyczki – na przykład używając w tym celu zabawkowych, papierowych pieniędzy. Starszemu dziecku można pokazać już rodzaje kredytów i oferty kredytowe, a następnie wytłumaczyć mu, w jaki sposób powinno się podjąć decyzję o wzięciu pożyczki. 

    Zróbcie z odczytu licznika rodzinny rytuał
    ​Dziecko powinno być świadome tego, że każda rodzina raz na jakiś czas opłaca rachunki. Samo słowo „opłaty miesięczne” mogą jednak dla malucha brzmieć nieco zbyt enigmatycznie – postaraj się więc, aby Twoje dziecko uczestniczyło w odczycie licznika, sprawdzaniu, jaką wartość pokazuje licznik wody oraz wiedziało, kiedy wymieniacie butlę z gazem. Latorośl, która opanowała już sztukę czytania, może także przyjąć na siebie „odpowiedzialność” przypominania o niektórych sprawach związanych z płatnościami – aby ułatwić mu zadanie, możecie na przykład wywiesić na lodówce karteczki samoprzylepne z napisami „przegląd auta”, „opłata za gaz” czy „ odczyt licznika”.  Jak w 3 prostych krokach prawidłowo odczytac licznik pisaliśmy w artykule: Odczyt licznika Enea - nie taki straszny jak go malują!

    Zwizualizuj dziecku koszty utrzymania domu
    Małym dzieciom trudno jest wyobrazić sobie kwoty, jakie co miesiąc dorośli muszą wydawać na utrzymanie – czasami brzęczący bilon wydaje im się więcej wart, niż pieniądze papierowe. Aby ułatwić dziecku zrozumienie rzędów wielkości różnych kwot, przygotuj różne piłki albo narysuj mu obrazek, który uwidoczni, ile mniej więcej kosztuje samochód, ile trzeba co miesiąc zapłacić za wodę, a ile wydajemy na jedzenie czy przyjemności. Początkowo takie porównania mogą się dziecku wydawać skomplikowane, ale po jakimś czasie na pewno zrozumie ono wartość pieniądza. Ucząc dziecko, jakie są przybliżone ceny poszczególnych rodzajów produktów, chronisz je także przed nieuczciwością ze strony osób, które potrafią wykorzystać dziecięcą nieświadomość i naiwność.

    Zostańcie łowcami promocji
    ​Kiedy Twoja pociecha zrozumie już, że każdy produkt, którego używamy, ma swoją cenę, możesz nauczyć ją poszukiwania tańszych zamienników. Dzieci na ogół lubią zabawy, które wymagają szybkości i spostrzegawczości – zabierz więc malca do supermarketu i poproś o znalezienie najtańszego soku, chleba albo szamponu. Dobrym pomysłem jest również wspólne przeglądanie gazetek promocyjnych z różnych sklepów i podejmowanie razem z dzieckiem decyzji, co kupić. Kiedy już wybierzecie się na zakupy, dziecko będzie z przyjemnością szukało produktów, które znalazły się na Waszej liście!

    Świat dziecka jest inny niż ten, w którym żyją dorośli – jest w nim obecna magia i zaskoczenie rzeczywistością. Jeśli tylko pomożesz swojemu potomkowi, świat płacenia rachunków i kredytów będzie dla niego ciekawym przeżyciem!