• Blackout w Argentynie – przyczyny

    W czerwcu tego roku świat obiegła informacja o zjawisku blackout, które miało miało miejsce w Argentynie. Problemy z energią elektryczną wystąpiły też na terenach Urugwaju, Brazylii, Chile i Paragwaju, a przyczyny nie od razu były znane. Czym jest blackout i czy grozi on Polsce? Dlaczego Argentyna została sparaliżowana na 12 godzin? O tym w naszym artykule.

    Blackout – co to jest?

    Blackout to awaria sieci energetycznej, która charakteryzuje się występowaniem na dużym obszarze. Oznacza to, że awaria zasilania np. na jednym osiedlu nie jest jeszcze blackoutem. Blackout musi objąć duży teren – miasto, kraj itp. Każdy ma inną przyczynę, ale najczęściej blackout jest wynikiem nałożenia się na siebie kilku losowych zdarzeń.

    Blackout w Argentynie: przebieg i przyczyny

    16 czerwca w Argentynie wystąpił blackout. Awaria zaczęła się ok. godziny 7.00 rano i szybko dotknęła również kraje sąsiednie. Były to tereny należące do Urugwaju, Paragwaju, Brazylii i Chile. Szacuje się, że blackout dotknął 55 milionów mieszkańców.

    Awaria sprawiła, że wstrzymane zostały dostawy wody i kursowanie pociągów. Miasta spowite były w ciemności, a wszystkie urządzenia wymagające elektryczności nie działały lub nie mogły zostać naładowane. Awaria trwała w sumie 12 godzin, chociaż jeszcze przed południem wznowiono dostawy prądu w części Argentyny.

    Początkowo przypuszczano, że awaria może być skutkiem nawet ataku cyberprzestępców, jednak dziś wiadomo już, że to nieprawda. Blackout zaczął się od zwarcia linii przesyłowej, która łączyła dwie ogromne elektrownie wodne ze stołecznym regionem Buenos Aires. System został przeciążony, ponieważ do zwarcia doszło, gdy inna kluczowa linia napięcia była nieczynna (z powodu remontu). Wśród przyczyn blackoutu wymienia się także błąd operacyjny.

    Czy blackout grozi Polsce?

    Awaria w Argentynie jest przykładem tego, że do blackout może dojść wszędzie. Wystarczy, że ktoś  popełni gdzieś błąd, a inne czynniki nałożą się na siebie. Warto jednak podkreślić, że rzadko dochodzi do analogicznych sytuacji i to na taką skalę. 

    Potencjalny blackout w Polsce mógłby być następstwem czegoś zupełnie innego. Eksperci przypominają lato 2015 roku, gdy w trakcie upałów doszło do blackoutu. Powodem był brak zapasów energetycznych połączony z nagłym wzrostem zapotrzebowania na energię. Sytuacja ta może się niestety powtórzyć, jeśli nie będziemy dysponowali nadwyżką energetyczną.

    Jak podkreślają specjaliści, rozbudowa sieci przesyłowych, zmiany klimatyczne, powszechniejsze korzystanie z urządzeń klimatyzacyjnych, popyt na odnawialne źródła energii przyłączane do sieci – wszystko to może sprawić, że linia przesyłowa będzie przeciążona i dojdzie do blackoutu.